Ryzyko utraty zdrowia przez całonocne dyżury jak dla mnie nie jest warte żadnych pieniędzy.Cóż Ci z tych pieniędzy jeśli nie będziesz mieć zdrowia. Igranie z potrzebą snu to z pewnością jedna z przyczyn krótszej przeciętnej długości życia lekarzy. Na modelu zwierzęcym tortury w postaci braku snu doprowadzają szczury do ŚMIERCI w ciągu kilkunastu dni. Sen jest nam niezbędny jak jedzenie czy picie. Już jedna nieprzespana noc (w tym "zanieczyszczenie" światłem sztucznym ,hałas) wywołuje epigenetyczne zmiany doprowadzając do ekspresji genów zwiększając znacznie ryzyko wielu chorób "cichych zabójców".Deprywacja snu jest też jednym z czynników generujących stres i całą fale patologicznych następstw w organizmie.Już samo zapalenie światła w nocy celem oddania moczu znacznie obniża poziom silnego antyoksydanta melatoniny z uwagi na silnie hamujący wpływ światła na produkcje tego hormonu.Jeśli nie zmienisz swojego zachowania, to uruchamiasz tykającą bombę. Obecnie Kodeks pracy mówi, że czas pracy pracującego w nocy nie może przekraczać 8 godzin na dobę, jeżeli wykonuje prace szczególnie niebezpieczne albo związane z dużym wysiłkiem fizycznym lub umysłowym.Wg. kodeksu pora nocna obejmuje godziny 21:00 - 7:00 .Oczywiście ten zapis nie obejmuje pracujących na umowę cywilno-prawną. Jest to przepis niezwykle niebezpieczny dla zdrowia który zamiast chronić pracowników dokłada kolejny gwóźdź do trumny.Twórcy artykułu z pewnością nie mają pojęcia o chronomedycynie.Nie powinno się pozwalać pracować 8 godzin w nocy. To w nocy zachodzą podziały komórek i regeneracja organizmu.W drugiej połowie snu nie ma fazy slow wave sleep. Dokładnie w dwóch rzadziej trzech pierwszych cyklach snu(pierwsze 4godziny snu) ma miejsce sen głęboki slow wave , wówczas wydziela się najwięcej m.in. hormonu wzrostu. Poziom zbawiennej dla zdrowia melatoniny też dobija szczytów.Sen w ciągu dnia to nie ten sam sen co w nocy bo nie ma slow wave sleep.Zależnie od indywidualnego chronotypu regeneracja i podziały komórek może zajść w ściśle określonym przedziale godzinowym. Jak wiadomo nie jest możliwe, ażeby pozostawić społeczeństwo bez żadnej opieki medycznej w porze nocnej. W związku z powyższym powinno się minimalizować ryzyko zdrowotne wywołane nocnymi zmianami. Zawsze budzi we mnie zdziwienie dlaczego zazwyczaj nocna zmiana odbywa się całą noc, a nie np. pół nocy.Jak można dopuszczać do sytuacji kazania komuś kto wstaje o 8:00 pracować do 7:00. Możesz przestawić się tylko do 2godzin .Genetycznie jesteśmy zaprogramowani obudzić się o danej godzinie, a nie od danej zasnąć.Jeśli za dnia się zmęczysz to bardziej śpisz głębiej niż dłużej.Nasz zegar biologiczny działa wg. czasu słonecznego, a nie lokalnego. Czytając wasze niektóre komentarze( w różnych postach) utwierdzam się w przekonaniu, że część zarządów szpitali w ogóle nie obchodzi wasz los i zdrowie. Kiedy wy jesteście na dyżurze oni sobie smacznie śpią.Przeglądając posty w tematyce nocnych dyżurów problem powtarza się nie od dziś. Czy nie mogłoby być tak, że część personelu pracuje np. do 3:00 ,a druga część dopiero zaczyna. Tak żeby każdy zdążył w nocy przespać te 4 godziny celem zrealizowania najważniejszej fazy snu głębokiego(slow wave sleep) i dopiął najwyższego stężenie melatoniny.Choć idealnie by było dobrnąć 2godz później do najniższej temperatury ciała i tym samym najniższego metabolizmu. W śnie chronotyp pośredni (większość populacji) osiąga najwyższy poziom melatoniny około 2-3godziny w nocy.Dwie godziny później osiągamy najniższy metabolizm i temperaturę ciała i około 2h po spadku temperatury budzimy się (u chronotypów wieczornych dłużej trwa wybudzanie i osiągają one niższą temperaturę w nocy).Chronotypy skowronki osiągają najniższą temperaturę ciała około 4:00,chronotyp pośredni około 5:00, natomiast sowy wraz ze wschodem słońca około 6:00. Jeśli ktoś twierdzi, że da się samemu przestawić i powiedzenie "to idź spać wcześniej" wszystko załatwia to niech mi to pokaże, jak sobie steruje swoją porą wydzielania melatoniny i porą obniżenia temperatury ciała na zawołanie "przez pstryknięcie palcem". Najczulszym parametrem określenia swojego chronotypu jest godzina osiągnięcia najwyższego stężenia melatoniny(poziom mierzony ze śliny). Możemy przyśpieszyć szczyt wydzielania melatoniny o około 2h(i cykl dobowo-nocny) poprzez Fototerapie (najefektywniej 10 tyś. luksów światła białego na receptory dla melanopsyny w siatkówce.Ważne żeby to było zaraz po przebudzeniu się, bo po około 2godz. zdolność przyśpieszania cyklu całkowicie znika, a najsilniejsza jest po osiągnięciu zegarowego punktu najniższej temperatury ciała) Dodatkowo możemy przyśpieszyć tzw. fazę snu melatoniną o około półgodziny aplikując melatonine minimum dwie godziny przed standardową porą snu.Dla ekstremalnych sów aplikować należy nawet około 6-8godzin przed normalnym dla nich początkiem snu.Celem przyśpieszenia należy także 2 godz. przed snem unikać dużego oświetlenia i nosić okulary blokujące światło niebieskie czyli pomarańczowe okulary np. gogle narciarskie albo ewentualne najciemniejsze np. górskie okulary przeciwsłoneczne 4 kategorii. Chcąc odwrotnie opóźnić fazę snu i wydzielanie hormonów należy unikać mocnego światła rano, a ...