4 lata temu rozpocząłem przygodę z quadami. Sprzęt wydawał się drogi w porównaniu z moim wcześniejszym Samuraiem. Początkowo jeździłem sam ale z czasem Yamaha Kodiak 450 stawała się powoli częścią mnie. Potem pojawili sie koledzy, terenowe przyjaźnie, trafiałem do miejsc o których nie myślałem, że istnieją. Było całkiem dobrze choć ten sport nie należy do najtańszych. Uzbrajanie maszyny w wyciągarki, manetki, wymiana opon i tym podobne (ITP) pochłaniała spore sumy. Dodatkowo wszyscy w koło marudzili. - Leszek masz już swój wiek, po co ci to? - ...