Witam, Spotkałem się ostatnio we Wrocławiu na ostrym dyżurze okulistycznym z bardzo niemiłą sytuacją. Razem z moja dziewczyną przyjechaliśmy do szpitala ponieważ doznała urazu gałki ocznej (kapslem od piwa). Wyglądało to nieciekawie, więc nie wahałem się ani chwili i podjąłem decyzję, że musi zobaczyć ją okulista. Nie mówię nigdy na wstępie, że jestem lekarzem, bo jakoś tak mi głupio. Po badaniu, wypisaniu leków, dziewczyna wyszła z gabinetu, a ja wszedłem, żeby porozmawiać z Panią doktor. Przedstawiłem się, że jestem lekarzem, na co zostałem zapytany jakiej specjalności. Odparłem, że stomatologiem, po czym Pani (niewiele starsza ode mnie, w trakcie specjalizacji) zaśmiała ...