Obiecałam Wam podzielić się z Wami wiedzą z psychologii pre- i perinatalnej, która, niestety, jest w Polsce bardzo mało rozpowszechniona i trudno dostępna. Ponieważ wiedza teoretyczna jest martwa, nie trzyma się głowy, postanowiłam więc posłużyć się żywymi przykładami, które bardziej poruszają emocjonalnie i przemawiają do wyobraźni (wszystkie imiona zostały zmienione). Mam ochotę zacząć od Marii - z którą odbyłam tylko jedną sesję on line w jakieś świąteczne popołudnie, kiedy nie miała możliwości pójść do psychiatry po leki. Zwracałam się zresztą wówczas do Was z pytaniem o bezpieczny lek na spanie dla kobiety w ciąży (http://konsylium24.pl/problemy-kliniczne/post/81738). Maria dzień lub dwa później dostała leki od psychiatry i wkrótce trafiła do szpitala ginekologiczno- położniczego, nie wróciła już, niestety, do mnie. Oto, co powiedziała mi o sobie: Ma 31 lat, wyższe wykształcenie, bardzo dobrą pracę, kierownicze stanowisko, pieniądze. Jest mężatką, ma dom, dobrze sobie radzi w życiu. „Zawsze byłam inteligentna, zdolna, zaradna, uśmiechnięta.”Od 3 tygodni jest w planowanej ciąży, od 2 tygodni nie śpi. „Ucieszyłam się, gdy w niedzielę zrobiłam sobie test ciążowy i wyszedł dodatni. W poniedziałek pochwaliłam się w pracy i wieczorem już nie mogłam zasnąć. ...