Ciekawy artykuł w rp.pl odnośnie kształcenia prawników i orzeczenie Sądu Najwyższego w tej kwestii: http://prawo.rp.pl/artykul/1056940,1156203-Profesjonalizm-prawnika--doksztalcanie-pod-rygorem-dyscyplinarki.html ---- Nie ma wątpliwości: profesjonalizm, także w zawodzie prawnika, wymaga ciągłego dokształcania. Ale czy pod rygorem dyscyplinarki? Obowiązek dokształcania się wprowadziło wiele korporacji, w tym adwokacka i radcowska. Nie jest trudny do spełnienia, nic więc nie usprawiedliwia jego zaniechania, można jednak na ów obowiązek spojrzeć inaczej: że nie odgrywa aż takiej roli w pracy radcy czy adwokata. W ostatni czwartek Sąd Najwyższy uniewinnił radczynię z Warszawy ukaraną przez korporacyjne sądy dyscyplinarne naganą za nieuczestniczenie w szkoleniach. Wytknął samorządowi, że nie ma prawnej podstawy do karania radcy za niedopełnienie tego obowiązku. Taka ingerencja w wolność człowieka musi mieć bowiem wyraźną podstawę ustawową, a nie wykoncypowaną przez samorząd z kilku przepisów, z przekroczeniem zresztą zasad wykładni. Wprawdzie rzecznik dyscyplinarny radców prawnych argumentowała, że większość członków korporacji garnie się do szkoleń, że dotyczą one nowych sfer aktywności prawników, np. prawa nowych technologii, można jednak zapytać: jeżeli szkolenia są tak atrakcyjne, to po co do nich przymuszać sądem dyscyplin...