Pracuję w dwóch POZtach, w każdym mam grupkę dzieci nieobjętych badaniami bilansowymi. Poradnia A znajduje się tuż przy granicy, pojedyncze dzieci z różnych roczników chodzą do szkoły za granicą, więc opieka polskiej pielęgniarki szkolnej ich nie obejmuje. To, że chodzą do zagranicznej szkoły wychodzi w przypadkowych rozmowach, nie mam spisu tych dzieci, jak się dowiem, że ktoś nie miał bilansu, to robię taki "pseudo bilans" tzn sama robię testy przesiewowe, wpisuję wyniki do kartoteki i książeczki, ale nie na karteczkę od pielęgniarki, której nie mam. Nie wszystkich wychwytuję. Poradnia B jest we ws...