Witam serdecznie. Bardzo proszę o opinię odnośnie rokowania i spodziewanego dalszego leczenia pooperacyjnego a także możliwości rekonstrukcji ( i dlaczego nie może być wykonana jednoczasowo ). Sytuacja dotyczy mojej mamy :-( Krótka historia diagnostyki: sierpień 2013 - mama zgłasza się do lekarza onkologa w Poradni Chorób Piersi przy Regionalnym Ośrodku Onkologicznym.Została tam pokierowana przez swojego ginekologa w celu diagnostyki owrzodzenia na brodawce lewej piersi(wielkości ok 2 mm.)Lekarz odnotowuje w wywiadzie zabieg chirurgiczny wycięcia brodawczaka z piersi prawej w 2004r.W badaniu palpacyjnym nie stwierdza zmian w piersiach ani w węzłach.Kieruje na USG piersi.Ostatnia mammografia grudzień 2012 bz. październik 2013 - wynik USG : " piersi tłuszczowo-gruczołowe, zabrodawkowo torbielowato poszerzone przewody mleczne,w dołach pachowych niepowiększone węzły chłonne " lekarz uspokaja mamę,wszystko ok,może zmiany hormonalne,kontrola za rok sierpień 2014 - ranka na brodawce powiększa się,mama zjawia się na wizycie u tego samego lekarza onkologa,ten bada,uspokaja,że nic się nie dzieje złego,nie zleca żadnych badań ( nie minął rok od ostatniego usg ani dwa lata od mammografi,ale nie sugeruje by zrobić te badania odpłatnie bo może warto sprawdzić )niestety nie pomyślał też o wykonaniu badania wy...