Filigranowy pacjent w wieku 90 lat, leczony z powodu NT oraz miażdżycy uogólnionej, z chromaniem przestankowym o dystansie około 50m usiłował podbiec do odjeżdżającego autobusu (chojrak!). Niestety, potknął się o własne nogi i wyrżnął twarzoczaszką w beton. Wizualnie jak po bitwie o ostatni kieliszek na ostrej melinowej popijawie - masywne krwiaki na brodzie, wardze górnej, 3 zęby (własne!) wybite, nos jak kartofel, krwiak pod lewym okiem, krwiaki na obu przedramionach , bolesny prawy łuk żebrowy. W RTG opisano złamanie kości nosa bez przemieszczenia oraz podejrzenie złamania lewej kości jarzmowej. Zasugerowano dokładną ocenę w CT. I teraz pytanie. Po dwóch dniach od urazu dolegliwości bólowe niewielkie (samoistne i prz...