Dzień dobry W piątek wieczorem miałem w przychodni następującą sytuację. Pacjent, dane jak w metryce, zgłosił się z powodu bólu brzucha (17.30, przedostatni pacjent, zawsze tak jest). Ból od dwóch dni, zlokalizowany w nadbrzuszu, zaczął się w nocy i wybudził pacjenta. Charakterbólutrudny do opisania, najbliżej do ściskającego, nasilenie średnie. Pierwszy taki epizod w życiu. Ból nie ma związku z wysiłkiem, nie ustępuje w spoczynku, nie ma związku z posiłkiem ani głodzeniem, zmianą pozycji ciała. Na początku zwyżka temperatury do 37,5 C, potem T w normie. Bez biegunki, bez wymiotów, bez smolistych stolców, krwi w kale. Papierosy neguje. Alkohol okazjonalnie. Z dokumentacji dotychczas zdrowy, nie leczył się na nic prócz okazjonalnych bólów L/S, na które przyjmował ...