Jutro stoję przed wyzwaniem wizyty domowej u pacjentki z zaawansowanym rakiem trzustki. Nie mam żadnych doświadczeń z chorymi w stanie terminalnym. Dzwoniła dziś córka tej pani, pielęgniarka, że nie może poradzić sobie z krwotokami z nosa u chorej i z narastającymi obrzękami kończyn dolnych...próbowałam się skontaktować z hospicjum domowym, żeby skonsultować pacjentkę niestety nie udało mi się...dowiedziałam się jednak, że ten rejon...