Jestem młodym lekarzem, właściwie stażystą brak mi doświadczenia .Widziałem śmierć człowieka ,ale nie widziałem procesu umierania jako całości.Nie chodzi mi o nagłe sytuacje , chodzi o pacjenta w podeszłym wieku z wieloma obciążeniami -niewydolnością serca ,cukrzycą ,chorobą zwyrodnieniową stawów ,zaćmą, w nastroju depresyjnym. Ten problem pewnie nie przyszedłby mi nawet do głowy gdyby nie to ,że odbywam staż na internie i trafiła na nią moja babcia , która po jakiejś infekcji gry...