Jak w tytule niestety. Młoda 31-letnia kobieta. Hospitalizowana przed rokiem; wówczas leczona z powodu głębokich zaburzeń wodno-elektrolitowych (Na-115, K-1,5, niskie fosforany). Wtedy BMI 13. Pacjentka i jej matka wypierały anoreksję. Na Oddziale istna histeria gdy musiała jeść pod kontrolą (jeść to za duże słowo- lizała chleb, godzinę międliła żółtko w jajku; w końcu zaczynała bekać i wymiotować). W końcu po wyrównaniu zaburzeń będących powodem przyjęcia konsultowana psychiatrycznie- bez wskazań do leczenia w oddziale zamkniętym. Oddział opuściła, miała jechać do Łodzi (tam podobno jest jakiś dzienny oddział leczenia zaburzeń odżywiania). W ciągu roku osiągnęła BMI 9. Znów ma podobne zaburzenia wodno-elektrolitowe (Na 123, K-2,7). Jakiś czas temu ktoś włączył jej ..., potem zredukował- mo...