Witam, Mam pacjentkę, której diagnostyka utknęła w miejscu. Pacjentka ma 75 lat. Została przyjęta do nas celem diagnostyki wodobrzusza. W sumie diagnostyka trwa już od lipca tego roku – wodobrzusze narasta, pogarsza się wydolność pacjentki, pacjentka chudnie. Pacjentka była diagnozowana już w kilku ośrodkach. Do nas skierowana przez ginekologów, którzy po pobraniu płynu z jamy otrzewnej ( wynik cytologii – brak komórek nowotworowych) pomimo podwyższonej wartości Ca 125 (219,7) na podstawie USG i KT jamy brzusznej ( torbiel jajnika) wykluczyli przyczynę ginekologiczną i skierowali na nasz oddział celem diagnostyki różnicowej. Ponadto w wywiadzie: utrwalone migotanie przedsionków, niewydolność serca NYHA II, łuszczyca ( od 40 lat ! bardzo ciężka postać), stan po operacji z powodu raka piersi ( 1999- operacja oszczedzająca oraz radioterapia, pod kontrolą onkologa, w styczniu tego roku mammografia – w prawym dole pachowym zmiana lita 8 mm, w lewym dole pachowym liczne powiększone węzły chłonne; w kolejnym usg w czerwcu stwierdzono limfadenopatię w przebiegu łuszczycy, zmiana lita bez zmian). W badaniu przedmiotowym przy przyjęciu zwracały uwagę masywne obrzęki kończyn dolny ( zaczynające się na wysokości ud), wodobrzusze, masywne zmiany łuszczycowe ( narastające w ciągu kolejnych dni) o charakterze erytrodermii, lita zmiana wyczuwalna pod skórą nieprzesuwalna na granicy dołu pachowego prawego i gruczołu piersiowego, powiększone węzły chłonne zwłaszcza po stronie lewej. W badaniach laboratoryjnych: niedokrwistość, obniżone Fe, podwyższone CRP (18,20) i OB. (32), podwyższone Ca125 i nieznacznie AFP (8,6), podwyższone GGTP, D-dimery, LDH, hipoalbuminemia, dodatnia próba benzydynowa, dodatni czynnik reumatoidalny, obecne łańcuchy kappa w surowicy i IGM kappa. W ...