Witam, przed kilkoma dniami do mojego gabinetu trafił młody mężczyzna. Zjawił się z powodu drobnej infekcji układu oddechowego, którą samodzielnie leczył od kilku dni. Ponadto chciał prosić o wykonanie podstawowych badań przed konsultacją u dietetyka, wszak postanowił się odchudzać. W wywiadzie - rodzice raczej szczupli, brat również problemów z wagą nie ma. Sam pacjent zdaje sobie sprawę z tego, że żywi się nieprawidłowo, ale pytany o żarcie typu fast-food zaprzecza lub "jada rzadko". Wysiłek fizyczny neguje - tryb zycia siedząco - leżący. Badanie przedmiotowe - odchylenia: RR - 190/130 mmHg (L=R) serce - czynność miarowa, przyspieszona do około 100/min, tony czyste masa ciała - 150 kg+ (niestety, 150 kg to był limit mojej wagi) co daje BMI > 45 pkt glikemia przygodna - 160 mg% (około 3h po posiłku) brzuch - potężny, w zasadzie nie do oceny palpacyjnej z uwagi na koszmarną otyłość; powłoki z licznymi lecz drobnymi, linijnie pionowo ułożonymi rozstępami w kształcie rozciagniętych "łez", koloru jasnej wiśni Po ponad półtoragodzinnej walce zredukowałem RR do 160/100 mmHg i posłałem pana do domu z zaleceniem pilnego wykonania badań. Oto wyniki: WBC - 8,9 RBC - 4,8 HGB - 14,4 HCT - 43 MCV...