Mężczyzna 21 lat, zgłosił się w godzinach wieczornych do SOR ze skargami na narastający od kilku godzin ból brzucha, bez wymiotów. Powiedział, że przyszedł "po leki przeciwbólowe, bo już nie może wytrzymać". Ból określał na 8/10. Nie brał w domu żadnych leków, nie zgłosił się do lekarza rodzinnego- do SOR przywiozła go babcia. Z dodatkowych skarg- nie może oddać stolca. Podczas wstępnej rozmowy nie mógł ustać spokojnie w jednym miejscu, wyginał tułów, był bardzo niespokojny, co chwila prosił o podanie leku przeciwbólowego. GCS 15, oddechy...