Profesor politechniki 70 latek bardzo aktywny człowiek do maja prawadził wykłady, itd itp.- nagle stracił wszystko czym żył- rozpoznano u niego neo mózgu- glejak wielopostacjiowy, do sierpnia (kiedy miał radioterapie) jeszcze wierzył w wyleczenie dzielnie się trzymał teraz stracił nadzieję, rodzina (ani lekarze- na prośbę rodziny) nie rozmawiają z nim o rokowaniu ale najwyrażniej jest go świadomy, zresztą stan pogarsza się z tygodnia na tydzień, ostatnio zaczął mieć problemy z kontrolowaniem potrzeb fizjologicznych, przy pełnym kontakcie i pełnej świadomości (ma problemy z mówieniem ale wszystko rozumie) Znaczne wahania nastroju od całkowitej apatii- kieyd leży wpatrując się w sufit i nie odpowiada na pytania do znacznego pobudzenia, również z agresją - słowną - w stosunku do rodziny, Wczesniej (jeszcze tydzień 2 tygodnie temu codziennie wychodził na spacery obecnie "nie chce mu sie", wczseniej widziałam przy nim...