Przyjmowałem dziś pacjentkę na oddział dzienny. Lat 63, po dwóch udarach krwotocznych, pierwszy w maju, drugi w lipcu 2016. Za pierwszym i za drugim razem leczona w tym samym oddziale neurologii. Pobyty dość długie, tak po 2-3 tygodni. Za pierwszym razem wypisana do domu, za drugim ze względu na brak rodziny i niezdolność do samodzielnego funkcjonowania przeniesiono chorą do DPSu. Pacjentka w miarę mobilna, nieznaczne zaburzenia motoryki. Głównym problemem jest afazja czuciowo/ruchowa, oraz pogorszony kontakt z chorą ze względu na zaburzenia pamięci itp. Mój problem polega na tym, że najwyraźniej nikt na neurologii nie wpadł na to, żeby panią skierować na o.rehabilitacji neurologicznej wczesnej, gdzie można by było jej pomóc. Za to wysłano ją do DPSu. Oczywiście nie znam wszystkich okoliczności, ale... Niestety, ale tego typu chorych przyjmuję często. Po urazach, po operacjach, po epizodach neurologicznych, kardiologicznych...