Młody człowiek, po kilku hospitalizacjach w trybie nagłym, nabrał przekonania, że jednak trzeba się leczyć. Po ostatniej wypisany na olanzapinie, forma dość dobra. I teraz dopadło go życie: kilka w/w hospitalizacji poza granicami kraju plus transport medyczny do Polski. Zaczynają przychodzić rachunki za pobyty w szpitalu i karetkę. Wg jego relacji pracował tam legalnie, był ubezpieczony, czego NFZ mu nie odmawia, jednak odsyłany od okienka do okienka, od formularza A111 do formularza Z999, każda pani urzędniczka mówi mu co innego. Ostatnio otrzymał informacje, ...