Witam, Mam prośbę do Kolegów i Koleżanek o pomoc w następującej sprawie. Od kilku lat mam okresowe bóle stawowe, bóle karku i głowy. Mam stwierdzoną dyskopatię C3-C5, chodzę do fizjoterapeutów, którzy zwalają na statyczną pracę i jej nadmiar - objawia się to tym, że po całym tygodniu pracy w sobotę budzę się zdrętwiały i połamany. Ostatnio zacząłem trochę chodzić z kijami i pływać (fizoterap zakazał biegania). Od czasu do czasu drętwieją mi kończyny dolne, jest połączone z bólem - np. prawa noga, ale to zapewne od gazu w samochodzie itd. Około 6 lat temu miałem bardzo nieprzyjemny okres - zmarł mój dobry kolega, plus kilka innych smutnych rzeczy - wtedy miałem nasilone drętwienia, zawroty głowy, zaburzenia widzenia. Oczywiście poleciałem do neurologa i zrobiłem MRI głowy - wyszło ok, potencjały oczne wywołane - ok. Neurolog zrzucił na karb stresu i kazał łykać magnez. Przez parę lat miałem spokój. Nie miałem już takich nagłych sensacji, ale praktycznie codziennie budzę się odrętwiały i potrzebuje kilkunastu minut rozruszania żeby przeszło. 3 lata temu zrobiłem sobie badania pod kątem modnej boreliozy oraz zapalne/reumatyczne - ujemne. Stwierdziłem, jak zresztą mówili mi lekarze - za dużo pracy stresu, no i oczywiście wszystkim się przejmuję. Depresja? Od czasu do czasu jest spadek formy - ...