Problem dotyczy mnie. Otóż od ok miesiąca mam potworne bóle obu bioder. Ból pojawia się w nocy, wybudza mnie. Od ponad 2 tygodni nie ma mowy o przespaniu nocy bez Ketonalu czy Zaldiaru. Rano trudno jest mi się rozruszać, po południu i wieczorem jest już ok. Jestem ogólnie zdrowa, szczupła, aktywna fizycznie - 2x w tyg spinning, do pracy pieszo, spacery z dzieckiem. Na początku myślałam, że to problem z materacem, ale śpię wtyk samym łóżku...
