Pacjentka zgłosiła się nagle, wręcz natychmiast. Wydawała z siebie dziwne dźwięki, coś jak gryyyaaaa, groooo. Rozłożyłem ręce, i pokazuje, że nie mam pojęcie co jej dolega. Zbadałem ją, z odchyleń zauważyłem że ma szaparkowate w pionie źrenice i zazielenione białkówki. W trakcie badania zaczęła pokazywać że coś tam się dzieje w jamie ustnej. Poświeciłem latarkę, trzonowce wyglądały dziwnie jakby kołkowate, zokrąglone, i coś dziwnego działo...
