Po raz kolejny rozmawiałem z prof. Markiem Basiulem na temat jego linorytu "Lux in tenebris IV". Ilekroć przyglądam się dziełu, doznaję podobnego odczucia jak podczas sesji węchowo-smakowej białej trufli lub szafranu. Imponuje mu moje odczucie, sporo dyskutujemy o nim. Jest to dziwne skojarzenie; nie odczuwam smaku ni zapachu, ale ekscytacja jest podobna. Równie dziwne skojarzenie zdarzyło mi się przed laty, gdy w pracowni prof. Zygmunta...
