Koledzy, Zakupiłam pulsoksymetr "na wszelki wypadek", na nic nie choruję, poza zaburzeniami lękowymi w trakcie leczenia. Włączyłam -urządzenie pokazało SaO2: 92, spanikowałam, widziałam siebie już pod tlenem na OIT, wyłączyłam i właczyłam, saturacja wynosiła -99. Pomiar na drugiej ręce -99. Czy tak działa to urządzenie, czy coś jest nie tak ze mną? Jestem dosyć przewrażliwiona na punkcie swojego zdrowia. Na studiach i stażu obsługiwałam...
