To oczywiście lekarze dyżurni. Zostali przykładnie zawieszeni przez szpital, co jest wstępem do stosownego wyroku sądowego. Obaj pracowali na kontrakcie- więc obecnie nie zarabiają, a odszkodowania zapłacą z własnych funduszy. Ustawa jest doskonała, ochrona dziecka poczętego też, tylko położnicy do niej nie dorośli. Dziwi mnie tylko niekonsekwencja władzy- dziecko umarło naturalnie, dziewczyna też, mogli zostać opatrzeni sakramentami...
