W ostatnich dniach miałem kilka trudnych dla mnie rozmów telefonicznych pewną panią. Otóż zadzwoniła do mnie prosząc o przyjęcie jej niespełna 12-letniej córki, która jest smutna, wycofana, ma myśli autoagresywne, ale na razie nic sobie nie robi. Psycholog dziecięca zaleciła konsultację psychiatryczną. Ja tej matce odmówiłem, bo nie czuję się kompetentny w leczeniu tak młodych osób. Jeszcze 16 czy 17-latkę przyjmę, ale dzieci z podstawówki nie...
