Sprawa początkowo wydawała się banalna. Myślałam, że sama poobserwuję i jakoś zaradzę bez zawracania głowy szanownemu forum. Natomiast objawy tak się nasiliły, że syn nie poszedł dziś z ich powodu do szkoły, bo nie czuł się na siłach. A on nie rezygnuje z pójścia do szkoły z byle powodu - lubi kolegów, nie cierpi nadrabiania zaległości. Objawy to silny wodnisty katar, niedrożny nos i łzawienie oczu, charakterystyczna jest dość wyraźna...
