W 2020 kiedy zamknelismy się i zamaskowaliśmy, każdy chwalił sobie ten czas w POZ, bo nie łapaliśmy infekcji. Faktycznie w 2020 nie miałem żadnego przeziębienia. W 2021 dorwał mnie kowidek , potem jeszcze parodniowy katarek i nic wiecej. Od listopada 2021 nic. I po wizytach pacjentów, których ktorzy wala tabunami z J00 do J99, dochodzę do wniosku jak w tytule wątku. Do tej pory łapałem w sezonie 4 i wiecej infekcji g.d.o, zapalenia zatok...
