Chciałem bardzo przeprosić wszystkich kolegów i koleżanki psychiatrów, z których się naśmiewałem i wyszydzałem nazywając ich ekspres-psychiatrami, bo przyjmowali pacjentów pierwszorazowych w 10-15 minut. Twierdziłem, że to niemożliwe by dobrze zbadać w tak krótkim czasie, że to fuszerka, bylejakość, olewactwo, tumiwisizm, leczenie wszystkich na jedno kopyto. Och, w jakimż ja byłem błędzie! Dzisiaj udowodniła mi to jedna pacjentka...
