Czy w Waszych szpitalach wciąż w oddziałach pediatrii króluje kroplówka 2:1? W moim oddziale od zawsze tak było, teraz nie mamy tego w aptece szpitalnej i nagle powstał problem nawadniania. Czy w Waszych oddziałach tez tak trudno jest wdrożyć ,,nowe” bardziej nowoczesne sposoby nawadniania? Pytanie dodatkowe: jak w waszych ośrodkach przelicza się podaż potasu, sodu w ich niedoborze?
