Nadeszła chwila. Do gabinetu weszła para. On - pacjent , mąż. W pierwszym spojrzeniu z fragmentem sylwetki Wernickego-Manna - kgp przywiedziona , zgięta w stawie łokciowym. Ona - żona. Skierowanie gdzieś w chmurze krąży. Z czym przybywacie chciałbym rzec ... co Panu dolega ? Odpowiedzi padają jedna po drugiej. On - rosło, rosło i urosło wielkie , przepuklina. Ona - jajo wielkie ma. . . . Skierowałem...
