Słuchajcie, z czym macie skojarzenia, jak przychodzą do Was ci młodzi ludzie po poradę? ( oni cierpią. Mają zaburzenia lękowe, depresyjne, zaburzenia snu, zaburzenia regulacji emocji ). Albo jak spotykacie ich w przestrzeni sklepu, parku, autobusu, metra, tramwaju itp? Jako psychiatra przyglądam się im i zastanawiam się, co się dzieje...? O co chodzi? Co jest przyczyną takiej ilości osób deklarujących się jako LGBTQ+
