Pacjentka, 72 lata, pali papierosy, od ok 50 lat, obecnie ok. 10/dobę. Mówi, że "może i chciałaby zerwać z nałogiem", ale też że "na coś trzeba umrzeć", "nie palę na czczo i nie palę po 18", "Wszyscy w moim otoczeniu palili papierosy". Z relacji pacjentki palenie papierosów pełni u niej funkcję "odprężającą" - z wywiadu wynika, że uzależnienie ma silną komponentę behawioralną, słabszą fizyczną. "Palę do kawki, bo to sprawia mi przyjemność"....
