Od pewnego czasu do mojego gabinetu w POZ przychodzi pewna pacjentka. Przewlekły stres - niezaradność życiowa, ryzyko eksmisji, niepłacone przez nią alimenty, ograniczone kontakty rodzicielskie z dorosłymi już dziećmi, brak pracy. Uporczywa hipochondria - w poradni mi powiedzieli, że jeszcze jako matka co chwila była w gabinecie z córką. Obecnie uwaga przeniesiona na wlasne zdrowie. Po tyreoidektomii (guzki tarczycy), na ... - TSH...
