Nie ma to jak wybyczyć się 2,5 tygodnia i ostatniego dnia urlopu zacząć chorować :/ Łaskotanie w gardle, pokasływanie, stan podgorączkowy (nie wiem, ile nie mierzę). Czy roślinni mają już statystyki chorobowe na ten sezon, jeśli chodzi o przeciętną długość? Do jutra rana muszę być w formie xd
