Macie doświadczenie z pacjentami, którzy wracają z konsultacji u specjalistów z wymyślonymi diagnozami? Zdarzyło mi się, że pacjentka zgłosiła się z diagnozą, którą usłyszała od dermatologa, ale niestety nic w jej stanie się nie zgadzało... dodatkowo namawiała mnie do wystawienia różnych maści ze sterydami "bo tak jej zalecono" Jak radzicie sobie z takimi osobami...
