Cześć. Trochę żalpost, trochę liczę na radę. Jestem w trakcie specjalizacji z chirurgii ogólnej w oddziale klinicznym. Nie jest źle, ludzie jak na klinikę są wyluzowani, ale męczą mnie kliniczne akcje profesorskie między sobą, które rzutują na nastroje w zespole. Do tego wiecznie studenci, blok gdzieś w międzyczasie, zabiegi w większości duże wiec nie dla rezydentów, chole 2-3x w miesiącu to niezły wynik. Dyżury luźne bo IP zazwyczaj żadna,...