Ukazał się dość przerażający raport na temat epizjotomii w Polsce. Okazuje się, że są miejsca w Polsce, gdzie nacina się przy każdym porodzie. Dla osoby, która nie nacina prawie wcale (w tym roku chyba ze trzy razy) to dość zaskakujące. Wiem, że nie ma tu zbyt wielu ginekologów pracujących na porodówkach, ale może macie jakieś własne doświadczenia w tym temacie? https://www.termedia.pl/mz/Gdzie-tna-na-potege,64512.html
