No właśnie, co? Że patrzymy na coś i nie widzimy czegoś? A może że patrzymy na coś i nie widzimy czegoś istotnego? Nie zwracamy na coś uwagi? Dlaczego nie zwracamy uwagi na to coś? Dlatego, że zlewa się z tłem? Dlatego, że nie znajduje się w centrum pola widzenia? A może dlatego, że przyzwyczailiśmy się do interpretacji tego czegoś jako czegoś oczywistego lub nieistotnego? Może właśnie "tak oczywistego, że aż nieistotnego"? Bo...
