No i się zaczyna, ekoszuria przenika środowisko wspinaczkowe. To chyba najgorsze w jej popularyzacji. Coraz więcej mli mli i lewactwa w środowisku. Czytam artykuł i aż mnie mdli. Najlepszy fragment na fotografii. Czy oni nie mogą siedzieć w domu i swoje dyrdymały opowiadać we własnym gronie, przy okazji nie generując śladu węglowego i nie mordować mchów? Dlaczego w każdej dziedzinie życia chcą udowadniać swoją wyższość, jednocześnie robiąc to...
