Zastanawia mnie to. Ktoś złośliwy byłby skłonny pomyśleć, że jeśli kryzys humanitarny nie może zostać wykorzystany do dowalenia Trumpowi/Izraelowi, to go ignoruje i to tak dokładnie, że nawet na twitterku morda w kubeł, jakby bała się obrazić swoją bombowo-intifadową publiczność/czekała na wytyczne z góry. [edytowano przez administratora]
