Czarzasty, nominalnie druga osoba w państwie, za którego granicą toczy się wojna, powinien kilka razy pomyśleć zanim opluje prezydenta Stanów Zjednoczonych, które są najważniejszym sojusznikiem Polski. Ambasador USA dość ostro mu o tym przypomniał. W tle podejrzane kontakty Czarzastego z rosjanami, które będą przedmiotem rady BBN zwołanej przez Prezydenta RP.
