Pisałam kiedyś w poście o śmierci mojego chrześniaka.Był jedynakiem mojej siostry,jedynej siostry.Miałam wobec niego pewne plany ,też dotyczące spadku.Nie mam własnych dzieci. Jakie macie pomysły jakby tu los odmienić?Urodzić dziecko?,adoptować?Chyba za póżno.Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki.
