I ta pani psycholog, jak się dowiedziała, że jestem lekarzem, zaczęła mi opowiadać o swojej chorobie: że ma chorobę genetyczną związaną z bólem, że przekazała ją córce, a jakby wiedziała, że przekaże, to by się nie zdecydowała na dzieci, że teraz akurat o tej porze, jak ze mną rozmawia, ma gorszy moment i takie tam. Źle zrobiłam, że przyznałam się do zawodu? Nie chciałam tego ukrywać, bo wydaje mi się, że to ma po części związek z...
