Bańka lekarska konkretnie. Chociaż może wcale nie? Wczoraj widziałam się z koleżanką, która trochę na bakier jest z milością względem lekarzy. Może i faktyczne złe doswiadczenia, może trochę na kanwie wiary w dziennikarskie sensacje, raczej przychylnie nastawiona nie jest, co probowałam naprostować tłumaczeniem tradycyjnie skoncentrowanym na uznaniu cześciowo jej racji, ze wskazaniem na jednak pozytywną większość. Oczywiście były też rozmowy...
