Jak tam Konfederaści i Trumpofile? Łyso Wam? Węgry wybrały UE, a nie przyjaźń z Rosją, tanią ropę i nadzieję na odbicie Rusi Zakarpackiej. I nawet poparcie Trumpa nie pomogło. Może nawet zaszkodziło? Bo wiecie, jak ktoś sobie wyobraził węgierskich chłopców ginących w Iranie za interesy Netanjahu, to opozycja przestała być taka paskudna...
