Mało się o tym mówi w mediach, a temat według mnie dość ciekawy. Co znowu rząd wymyślił? Chodzi o pomysł emerytur dla tancerzy po 20 latach stażu pracy, przy czym w praktyce wiek emerytalny dla tej grupy miałby wynosić około 40 lat dla kobiet i 45 lat dla mężczyzn. Argument jest taki, że to bardzo ciężka fizyczna praca –duże obciążenia dla stawów, kręgosłupa i szybkie „zużywanie” organizmu. Tylko że wiele innych zawodów ma podobne...
