Trzeba naprawdę pogratulować temu, kto wpadł na tak genialny sposób łatania dziury budżetowej. Ludzie zadowoleni, bo „więcej zarabiają”. Tylko że jednocześnie progi podatkowe stoją w miejscu, więc coraz więcej osób wpada w wyższy podatek. Taki mechanizm, że i wilk syty, i owca przekonana, że żyje jej się lepiej. Z góry wiadomo było że nie podwyższa progu...
