Od paru dni zastanawia mnie w jaki sposób zginął Łukasz Litewka. Ludzie piszą że to nie był przypadek. Kiedy rower zderza się z samochodem jadąc czołowo, powinno odepchnąć człowieka —> uderza głową —> umiera. A nie umiera z powodu uszkodzenia tętnic w kończynie dolnej. Co myślicie ?
