Parę dni temu mówił że za kilka miesięcy może być wojna, wczoraj powiedział że nie chce w Polsce 5 tys. amerykańskich żołnierzy którzy decyzją Trumpa opuszczą Niemcy (nie chce ich "podbierać" bo "europejska solidarność", tak się wyraził). Kim trzeba być żeby z jednej strony, rozumiem że nie bezpodstawnie, straszyć Polaków śmiertelnym niebezpieczeństwem a z drugiej rezygnować z poważnego i łatwo dostępnego wzmocnienia obronności?! Czy to tylko...
