Sześć miesięcy – dokładnie tyle, według twardych prognoz rynkowych na przełom 2026 i 2027 roku, dzieli strefę euro od brutalnego zderzenia z rzeczywistością finansową. Nie mówimy o filmowym końcu świata, ale o procesie „kontrolowanej eutanazji siły nabywczej pieniądza” i głębokiej latynoamerykanizacji europejskiej gospodarki. Czas odrzucić biurokratyczną nowomowę i poprawność polityczną mediów głównego nurtu. Spójrzmy na chłodne fakty, bilanse...
